Gdyńskie sztafety sprostały zadaniu

Emocje związane z tegoroczną edycją Enea IRONMAN 70.3 Gdynia pomału opadają. Niedziela upłynęła pod znakiem rekordów, natomiast w sobotę wystartowali sprinterzy i sztafety, a wśród nich ekipy gdyńskie: prezydent Wojciech Szczurek, Maciej Dowbor i Jarosław Bieniuk, a także Anna Suszyńska, Antoni Łukasiewicz i Marek Łucyk, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu.

Rywalizacja sztafet rozpoczęła się w samo południe. Na pierwszych zmianach do wody wskoczyli Maciej Dowbor, który miłośnikom triathlonu jest równie znany jak telewidzom, a także Anna Suszyńska – jedna z najlepszych pływaczek ekstremalnych na świecie, przyzwyczajona do o wiele niższych temperatur.
 
Gdy pierwsza zmiana pokonała już 750 metrów w wodzie, na rowery wsiedli byli piłkarze: Jarosław Bieniuk oraz znany i lubiany wśród kibiców Arki Gdynia Antoni Łukasiewicz. „Admirałowi” w mijaniu kolejnych kolarzy nie przeszkadzało nawet to, że wystartował na „góralu”. Zapał znany z boisk piłkarskich tym razem można było obserwować na 20-kilometrowej trasie.

Sztafetę kończyli biegacze. Pokonanie pięciu kilometrów wzięli na siebie prezydent Gdyni Wojciech Szczurek i dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu Marek Łucyk. O tym, który z nich przybiegł na metę jako pierwszy, można przekonać się, oglądając zamieszczony niżej filmik.

Zawody Enea IRONMAN 70.3 Gdynia były doskonałym potwierdzeniem tezy, że w triathlonie wygrywają wszyscy, bez względu na kolejność na mecie.
– Była to dla nas znakomita zabawa! Doping, którego doświadczyliśmy na trasie jest nie do opisania i chcielibyśmy podziękować każdemu kibicowi z osobna – mówią zgodnie członkowie gdyńskich sztafet i deklarują, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, jeśli chodzi o triathlon.

Aktualności