Lekcja futbolu na otwarcie. Arka – Jagiellonia 0:3

Start nowego sezonu ekstraklasy nie zapisze się w Gdyni złotymi zgłoskami. Piłkarze Arki ulegli bowiem Jagiellonii Białystok 0:3 i na pierwsze pozytywne emocje w nowych rozgrywkach będą musieli poczekać przynajmniej tydzień.

Nie tak start nowego sezonu wyobrażali sobie wygłodniali futbolu kibice w Gdyni. Na inaugurację rozgrywek w ekstraklasie czekali przeszło dwa miesiące, na trybunach zasiadło ich więc ponad 10 tysięcy. Choć rywal z wyższej polskiej półki, to zapewne żaden z nich nie myślał o porażce.

Kiedy jednak na tablicy wyników pojawia się niekorzystne 0:3, trudno myśleć o pozytywach. A przynajmniej jak po grudzie idzie wyłowienie jakichkolwiek. Tymczasem, zaskakująco w Arce było jedno obiecujące nasiono. To młodzieżowiec Kamil Antonik. Jego gra dała wiele dobrego drużynie i szybko stał się języczkiem u wagi.

– Pierwszy mecz w ekstraklasie zagrał bardzo poprawnie. Teraz to trochę śmiech przez łzy. Zawodnik z II ligi wchodzi do ekstraklasy i zdecydowanie się wyróżnia. To znaczy, że ten potencjał był w tym meczu znikomy – słusznie zauważył trener Arki Jacek Zieliński.

W istocie. Jego zespół już po nieco ponad kwadransie musiał gonić dwubramkową stratę. Tego wieczoru zadanie należało do utopijnych, bowiem ani razu nie udało się znaleźć sposobu na dwukrotnego wicemistrza Polski.

Powodów do radości po takim spotkaniu nie może być zbyt wielu, ale wciąż jest 36 nadziei, bo tyle właśnie spotkań zostało do zakończenia sezonu. Po pierwszym starciu z rzeczywistością dalekim należy być do ferowania jakichkolwiek wyroków. Prawdziwą siłę Arki poznamy pewnie dopiero w najbliższych miesiącach.

Powiedzieli po meczu:

Jacek Zieliński (trener Arki Gdynia):

– Dostaliśmy dobrą lekcję futbolu już na starcie sezonu. Jagiellonia obnażyła nas ze wszystkich słabych stron. Nie mieliśmy ognia i argumentów, by dobrać się rywalowi do skóry. To przykra porażka, ale powiedziałem w szatni chłopakom, że nie opuszczamy głów. My się z tego podniesiemy.

Ireneusz Mamrot (trener Jagiellonii Białystok):

– Jestem bardzo zadowolony z pierwszej połowy. Graliśmy wtedy bardzo dobrze w posiadaniu piłki i w stwarzaniu okazji. Po przerwie było gorzej. Widać było, że Arka jest zdeterminowana. Przy takim natężeniu dośrodkowań zawsze coś może wpaść. Nie będę też wybrzydzał. Wygraliśmy przecież 3:0.

Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok 0:3 (0:2)
Bramki:  Bida (6.), Imaz (18.), Romanczuk (80.).
Arka: Steinbors – Zbozień, Danch, Helstrup, Marciniak – Deja, Busuladzić – Antonik, Cvijanović (46. Nalepa), Jankowski – Kolew (46. Młyński).
Jagiellonia: Węglarz – Wójcicki, Arsenić, Mitrović, Guilherme – Romanchuk, Pospisil – Bida, Imaz, Prikryl – Mudrinski (60. Kostal).
Widzów: 10 101.

fot. Arka.gdynia.pl

Aktualności