Volvo Gdynia Sailing Days – 18. edycja gdyńskich regat przeszła do historii

vgsdfotoTo już jest koniec. Trwająca trzy tygodnie 18. edycja regat Volvo Gdynia Sailing Days przeszła do historii. W ostatnim dniu imprezy rozdano medale w otwartych mistrzostwach Polski w klasie 505 oraz wyłoniono triumfatorów Pucharu VGSD w klasie Latający Holender. Do Gdyni, Żeglarskiej Stolicy Polski, zapraszamy za rok na kolejne zawody tego cyklu.

Rywalizację w klasie 505 zdominowali mistrzyni świata w klasie 470 Agnieszka Skrzypulec i Holger Jess, którzy wygrali dziewięć wyścigów. Z udziału w 10. zrezygnowali. - Ten wyścig i tak niczego by nie zmienił, bo nikt nie mógł odebrać nam zwycięstwa. Poza tym Holger musiał wyruszyć dzisiaj do Kilonii, a przed wyjazdem trzeba przygotować łódkę oraz zapakować sprzęt i dlatego zdecydowaliśmy się szybciej wrócić na brzeg. W dodatku w niedzielę wiatru nie było za wiele, zatem większej frajdy z żeglowania także nie mieliśmy - wytłumaczyła Skrzypulec.

W piątek i w sobotę zawodnicy mieli jednak okazję rywalizować w trudnych warunkach – przy silnym wietrze oraz sporej fali. - W tych typowo męskich realiach byliśmy zdecydowanie szybsi od pozostałych łódek. Nikt nam raczej nie zagroził, ale pod względem fizycznym były to bardzo trudne wyścigi. Po mistrzostwach świata w klasie 470 czułam się bardzo zmęczona, a teraz jestem kompletnie wyczerpana. Byłam przekonana, że nie będziemy ścigać się przy tak silnym wietrze oraz wysokiej odbijającej się od falochronu fali, jednak prognozy pogody nie sprawdziły się – dodała.

54-letni Holger Jess wiele razy startował w Polsce, ale po raz pierwszy żeglował ze sterniczką SEJK Pogoń Szczecin. - Pływanie z Agnieszką to było wspaniałe przeżycie. Cieszę się, że udało mi się powtórzyć sukces sprzed trzech lat w Sopocie. Wtedy moim sternikiem był Andrzej Piasecki – przypomniał Jess. Ten duet nie wywalczył jednak mistrzostwa Polski. Załoga reprezentuje bowiem taki kraj, jakiej narodowości jest mężczyzna – Skrzypulec z Jessem wygrali formułę otwartą regat, a mistrzami kraju zostali Mateusz Jura i Bartosz Chroł (AZS SGH Warszawa). Kolejne miejsca w gronie 34 załóg z sześciu państw zajęli Przemysław Zagórski i Michał Olko (YK Stal Gdynia) oraz Dominik Ostrowski i Jakub Folczak (SWOS Warszawa).

Od piątku do niedzieli w Pucharze VGSD rywalizowali także przedstawiciele starej olimpijskiej klasy (na igrzyskach w latach 1960-1992) Latający Holender. Po dziewięciu wyścigach, z których sześć zakończyło się ich zwycięstwem, najlepsi okazali się Jacek Tyszkiewicz i Adrian Górka. Reprezentanci YKP Warszawa oraz UKS FIR Warszawa wyprzedzili Macieja Rokosza i Tomasza Kledzika (Spójnia Warszawa/SRK Latający Holender) oraz Zbigniewa Filipiaka i Piotra Lisieckiego (ŻMKS Orlę Szczecinek). 

STALE ROSNĄCA MARKA
W trwających trzy tygodnie regatach rozegrano 22 konkurencje, w których wzięło udział ponad 1000 żeglarzy z 34 państw. - Za nami bardzo udany festiwal żeglarstwa. Nie były to najdłuższe regaty, bo dwa razy trwały one już po trzy tygodnie, ale jeśli chodzi o liczbę rozegranych konkurencji, jest to rekordowa impreza. W tym roku nowością były mistrzostwa Europy EUROSAF żeglarzy z niepełnosprawnością, natomiast w przyszłym roku będziemy w Gdyni gospodarzami trzech wielkich zawodów. Regaty rozpoczną mistrzostwa świata juniorów w klasie Laser Standard, zakończy światowy championat w klasie 505, a w trakcie o medale mistrzostw świata będą rywalizować młodzi żeglarze w klasie Laser 4.7. Nie zabraknie oczywiście także innych prestiżowych wydarzeń. Dzięki świetnej współpracy Miasta Gdyni, partnera biznesowego Volvo Car Poland oraz Polskiego Związku Żeglarskiego regaty Volvo Gdynia Sailing Days systematycznie się rozwijają i zyskują na randze - skomentował prezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera.

Aktualności