Ludzie z żelaza wrócili nad Bałtyk

Aktualności

Ludzie z żelaza wrócili nad Bałtyk. Miasto przez trzy dni żyło zawodami Enea IRONMAN 70.3 Gdynia, które wygrał Maximilian Sperl z Niemiec. Drugi był reprezentant Wielkiej Brytanii - Andrew Horsfall-Turner. Ostatnie miejsce na podium wywalczył Duńczyk, Lars Homholt, który dopiero na trasie biegowej wyprzedził Roberta Wilkowieckiego.

Dokładnie o 7:45 do do wód Zatoki Gdańskiej weszli pierwsi zawodnicy startujący na dystansie olimpijskim. 1,5 kilometra pływania, 40 kilometrów pagórkowatej trasy kolarskiej, a na koniec 10 kilometrów biegu głównymi ulicami Gdyni. Najszybszy z zawodników Enea 5150 Gdynia na pokonanie całej trasy potrzebował niecałych dwóch godzin (1:58:09). Jakub Brzózka był bezkonkurencyjny i na mecie zachwalał organizację oraz przebieg tras.

– Przyjechałem tu krótko po obozie treningowym, więc startowałem na trochę zmęczonych nogach, ale dałem radę. Pogoda była dziś wymarzona, wiatr dał dziś możliwości rozwinięcia super prędkościJakub Brzózka - zwycięzca Enea 5150 Gdynia.

Fot.: Przemek Świderski / Sport Evolution

Pierwszą kobieta na mecie była Małgorzata Granicka. Choć startuje zwykle na "połówce", to w Gdyni wybrała dystans krótszy. Tłumaczyła po wyścigu, że przygotowuje się na Enea IRONMAN 70.3 w Krakowie i nie chciała przeciążać organizmu. Jednak start w Gdyni potraktowała jako sentymentalny powrót do miejsca wcześniej związanego z jej sportowym życiem. Gosia była zawodową piłkarką ręczną i reprezentowała barwy Vistalu Gdynia. Dzisiaj jednak z sukcesem startuje w triathlonie.

– Bardzo się cieszyłam, że Gdynia wraca na mapę IRONMAN Polska. To jak mój drugi dom. Wszystko dziś dopisało, zarówno pogoda jak i kibice, wśród których było mnóstwo moich przyjaciółMałgorzata Granicka - najszybsza kobieta na dystansie Enea 5150 Gdynia.

Fot.: Przemek Świderski / Sport Evolution

Gdy najszybsi uczestnicy "olimpijki" pokonywali metę, do wody wchodzili dopiero pierwsi zawodnicy startujący na dystansie IRONMAN 70.3. Ich trasa, podobnie jak ta dedykowana dla uczestników dystansu Enea 5150 Gdynia, prowadziła najpierw wodami Zatoki Gdańskiej, potem malowniczymi i pagórkowatymi drogami Kaszub, a na koniec ulicami centrum Gdyni. Ostatnie metry zawodnicy pokonywali Bulwarem Nadmorskim, a finiszowali w samym centrum Plaży Miejskiej. W sumie 70.3 mili czyli około 113 kilometrów. W tym roku w Gdyni z tym wyzwaniem zmierzyło się ponad 1000 osób. Pierwszy na mecie zameldował się Maxymilian Sperl z Niemiec, który pokonał trasę w czasie 3:43:48.

– Fantastyczny wyścig. Byłem rok temu w Krakowie i nie wiedziałem, że te polskie wyścigi są takie świetne. Atmosfera na finiszu to kompletne szaleństwo. Pierwsza część trasy rowerowej nie była dla mnie łatwa, ale już druga część była dla mnie super zabawą – Maximilian Sperl - zwycięzca Enea IRONMAN 70.3 Gdynia.

Fot.: Przemek Świderski / Sport Evolution

Robert WILKU Wilkowiecki bardzo dobrze zaczął gdyńską rywalizację. Cały czas utrzymywał miejsce w czołówce wyścigu. Do ostatniego, biegowego etapu, można było mieć nadzieję, że uda mu się zredukować przewagę niemieckiego triathlonisty, by ostatecznie na mecie triumfować. Organizm jednak nie chciał dziś współpracować z Polakiem, który ostatecznie ukończył zawody tuż za "pudłem".

– Do trzeciego miejsca zabrakło centymetrów, do wygranej bardzo dużo dzisiaj. To był bardzo ciężki dzień dzisiaj. Gdyby nie publiczność, to pewnie ciężko byłoby mi dojechać do mety w ogóle. Jak człowiek czuje się dobrze, to łatwo zmusić organizm do wysiłku. Ja jednak wciąż odczuwam efekty kontuzji sprzed kilku tygodni – Robert WILKU Wilkowiecki - uczestnik Enea IRONMAN 70.3 Gdynia, zdobywca 4. Miejsca.

Fot.: Przemek Świderski / Sport Evolution

Niesamowitą niespodziankę sprawiła dziś Agnieszka Gadomska, która po raz pierwszy w karierze wygrała w kategorii zawodniczek PRO. Zielonogórzanka jest w bardzo dobrej formie w tym sezonie i szykuje się do kolejnych triathlonów. W Gdyni, kilka chwil po tym jak minęła linię mety, nie potrafiła ukryć łez wzruszenia.

– Dziś dobrze się czułam. Jestem przeszczęśliwa. Móc wygrać w Polsce, z towarzyszeniem tych kibiców, to jest coś niesamowitego. Na przepięknej trasie kolarskiej kibice krzyczeli "Dawaj Aga", to mnie poniosło. Najlepsza trasa kolarska na jakiej jechałam – Agnieszka Gadomska - zwyciężczyni Enea IRONMAN 70.3 Gdynia w kategorii kobiet.

Fot.: Przemek Świderski / Sport Evolution

Jednym z zaskoczeń podczas powracającego po rocznej przerwie triathlonu spod znaku "M z kropką" był brak na mecie... Damiana Bąbola. Charyzmatyczny komentator wszystkich zawodów IRONMAN Poland zamienił mikrofon na... czepek, rower i buty biegowe. Jego debiut w zawodach cyklu IRONMAN trzeba uznać za udany. Na pokonanie trasy potrzebował 6 godzin 33 minut i 13 sekund.

– Pozdrawiam moją rodzinkę i wszystkich, którzy mnie wspierali. Jestem bardzo szczęśliwy. Teraz już wiem co czują ci, których sam zwykle witam na mecie. Wielkie brawa dla wolontariuszy, Gdynio kocham was – Damian BOMBI Bąbol - komentator zawodów IRONMAN Poland, uczestnik Enea IRONMAN 70.3 Gdynia.

Fot.: Przemek Świderski / Sport Evolution

Mateusz niepokonany

Weekend z triathlonem w Gdyni rozpoczął się już w piątek od startu Night Run czyli nocnej "piątki". Na starcie stanęło ponad 800 osób. Zmierzyli się z przeciwnikami oraz... ulewą. Tuż przed sygnałem startera lunął deszcz. To jednak absolutnie nie miało wpływu na rywalizację i wynik zwycięzcy, który na pokonanie "piątki" potrzebował zaledwie 14 minut i 43 sekundy. To Mateusz Lipiński z Mana Lake Team. Wielkopolanin powtórzył swój sukces z Warszawy, gdzie także triumfował w biegu Night Run.

Dzisiaj było ciężko, warunki nie były łatwe, ale udało się. Teraz na celowników Kraków i Good Morning Run. Choć już wiem, że tam będzie mocniejsza konkurencja. No ale bawimy się tym bieganiemMateusz Lipiński - zwycięzca Night Run Gdynia.

Fot.: Przemek Świderski / Sport Evolution

Wśród kobiet pierwsza na metę gdyńskiej "piątki" dotarła Zuzanna Głombiowska. Biegaczka reprezentująca barwy klubu runpassion.pl TEAM pokonała trasę w 0:18:22.

Warunki były całkiem przyjemne. Trochę padało, ale to nic. Wiało, ale także pchało do przodu. To fenomenalne byłoZuzanna Głombiowska - zwyciężczyni Night Run Gdynia w kategorii kobiet.

Te co pływają i biegają

Sobota należała do dzieci. Tylko w Gdyni młodzi zawodnicy rywalizują podczas triathlonowych weekendów w ramach aquathlonu, czyli w zawodach łączących pływanie i bieg. W 5. kategoriach wiekowych wystartowało w sumie 130 osób. Najmłodsze dzieci, które ścigały się nad Bałtykiem miały już 5 lat, najstarsze 15. W zależności od wieku, różniły się dystanse do pokonania, zaczynając od 50 metrów pływania i 100 metrów biegu, kończąc na czterystumetrowym dystansie pływackim połączonym z dwoma kilometrami biegu.

Fot.: Przemek Świderski / Sport Evolution

Organizatorem cyklu IRONMAN Poland jest agencja marketingu sportowego Sport Evolution.