Nocne świętojańskie bieganie w Gdyni

Aktualności FOTO

W nocy z 19 na 20 czerwca Gdynia nie zdążyła zasnąć. Wszystko za sprawą tysięcy biegaczek i biegaczy, którzy wystartowali w Nocnym Biegu Świętojańskim z Radmorem. W imprezie wzięło udział ponad 4200 osób, w tym liczne grono dzieci i młodzieży. Ich energia i radość przełożyły się na fantastyczne wyniki i morze uśmiechów na linii mety. W biegu głównym na dystansie 10 km triumfowali goście z Afryki: Kapitla Kennedy Kimutai oraz Jerubet Perez. Gościem specjalnym była Pani Hanna Uszyńska-Wende, wnuczka Tadeusza Wendy, budowniczego gdyńskiego portu, ambasadorka 100-lecia naszego miasta.

fot. Witold Deka

NIEOFICJALNE WYNIKI NOCNEGO BIEGU ŚWIĘTOJAŃSKIEGO Z RADMOREM

Niezwyciężone maluchy

– Nocny Bieg Świętojański z Radmorem to wydarzenie o doprawdy niepowtarzalnym charakterze – mówi Mariusz Bzdęga, Dyrektor Zarządzający ds. kultury i aktywności mieszkańców. – Bieg po zmroku ma w sobie niezwykłą magię: blask wielkomiejskich świateł, ogromne emocje i zupełnie inną perspektywę na Gdynię, która nocą odsłania swoje klimatyczne, wyjątkowe oblicze. Rekordowa frekwencja, wyższa z roku na rok, to najlepszy dowód na to, że Gdynianie po prostu uwielbiają biegać. Przed nami w tym roku jeszcze listopadowy Bieg Niepodległości, który zwieńczy sezon imprez sportowych rozgrywanych w naszym mieście i domknie sportowe świętowanie setnych urodzin Gdyni – dodaje.

Jako pierwsi na starcie stanęli najmłodsi, startujący w Biegu Malucha na dystansie 100 m. Udowodnili, że biegać każdy może niezależnie od wieku, a przy pomocy rodziców odległość od startu do mety mija zdecydowanie szybciej. Kibicowali im i przybijali piątki: Zajson, maskotka GCS, wraz z Lemurem, Śledziem, Tygrysem i Papugą. W drugiej fali pobiegły Starszaki, potem Młodzicy, a na końcu Juniorzy. Każdy start niósł ze sobą mnóstwo sportowych emocji. – Było świetnie, biegłem z kolegą z klasy, którego wyprzedziłem na finiszu! – opowiadał podekscytowany Adam, uczestnik Biegu Młodzika.

fot. Witold Deka

Na mecie wszyscy otrzymali pamiątkowe medale i wielkie owacje od licznie zgromadzonych rodziców dopingujących swoje pociechy.

fot. Witold Deka

2026 metrów na rozgrzewkę i szybkie bieganie na 10 km

Wszyscy, którzy nie czuli się jeszcze na siłach, by zmierzyć się z 10-kilometrową trasą, mogli wystartować w biegu towarzyszącym o długości 2026 metrów. Na jego starcie stanęły 182 osoby, które ten symboliczny dystans pokonały z uśmiechem na ustach. W rywalizacji triumfowali Leon Ciapa oraz Patrycja Teska.

Było to świetne preludium i rozgrzewka przed najważniejszym punktem wieczoru, którym był bieg główny na dystansie 10 km. Wystartowało w nim 3216 zawodniczek i zawodników z Polski i zagranicy.

fot. Dawid Linkowski

Na najwyższym stopniu podium stanął Kenijczyk Kapitla Kennedy Kimutai, który pokonał trasę w czasie 31 minut i 5 sekund. Wśród mężczyzn trójkę medalistów uzupełnili Njoroge Derrick Chege oraz Dominik Król.

fot. Dawid Linkowski

Bardzo podobała mi się ta trasa. Gdynia nocą tętniła życiem. Chyba nie przypominam sobie, żebym wcześniej był tutaj o tej porze. Jestem z Gdańska, ale naprawdę zrobiło to na mnie duże wrażenie. To był też mój pierwszy bieg uliczny, więc tym bardziej jestem bardzo zadowolony. Bardzo podoba mi się atmosfera i klimat biegu nocnego – podsumował swój bieg Dominik Król.

W rywalizacji kobiet bezkonkurencyjna okazała się również Kenijka Jerubet Perez, kończąc zawody z wynikiem 35 minut i 16 sekund. Obok niej na podium stanęły Valentine Jebet oraz Andżelika Dzięgiel-Poślada.

fot. Dawid Linkowski

– Prawie złamałam 36 minut, więc jestem przeogromnie zadowolona, zwłaszcza że ta trasa była naprawdę wymagająca. Przyjechałam dzisiaj z Torunia prosto z pracy. Na co dzień pracuję w urzędzie miasta, więc zastanawiałam się, czy po całym dniu pracy będzie łatwo pobiec. Udało się jednak zaliczyć taką półgodzinną drzemkę i myślę, że to było bardzo istotne – relacjonowała na mecie zdobywczyni trzeciego miejca.

Tradycją czerwcowych zawodów jest widowiskowa walka o Premię Górską, zlokalizowaną na wymagającym podbiegu ulicą Małokacką na Witomino. W tym roku najszybsi na tym odcinku okazali się Njoroge Derrick Chege oraz Valentine Jebet. Obaj za swój imponujący wyczyn zainkasowali nagrody finansowe o wartości 1000 zł.

fot. Dawid Linkowski

Oprócz najszybszych zawodniczek i zawodników, na trasie nocnej imprezy największe pole do popisu mieli amatorzy. Dla nich pokonywanie kolejnych kilometrów to przede wszystkim niekończąca się przygoda i ogromna przyjemność z każdego kroku, a nie tylko walka o miejsca na podium i rekordy życiowe. Doskonale oddają to uśmiechnięte selfie robiona chwilę po przekroczeniu linii mety.

– Startuję tu regularnie i już teraz wiem, że za rok na pewno wrócę. Noc, muzyka i wielka dawka adrenaliny na mecie – tego się po prostu nie da opisać! – dzielił się wrażeniami Tomek, który ukończył bieg na 10 km z czasem, który – jak sam przyznał – był dla niego sprawą drugorzędną.

Wśród licznie zgromadzonych zawodniczek i zawodników nie zabrakło również fanów Nordic Walking. Donośny stukot ich kijków na stałe wpisał się już w tradycję świętojańskiej nocy. W tej widowiskowej rywalizacji triumfowali Maciej Wiśniewski oraz Magdalena Beczek.

– To był mój debiut w Nocnym Biegu Świętojańskim i niezmiernie się cieszę, że bez żadnych problemów osiągnęłam metę! Trasa marszu była wymagająca, ale wcześniejsze treningi w lesie zdecydowanie zaprocentowały. Na podbiegach czułam moc! – cieszyła się na mecie Agnieszka, z dumą unosząc kijki w górę.

fot. Dawid Linkowski

Dziękujemy! do zobaczenia w listopadzie

Gdyńska impreza była nie tylko areną sportowej rywalizacji, ale również świetną okazją do integracji biegowej społeczności. Na starcie pojawiły się osoby niezrzeszone, lokalne grupy sportowe oraz reprezentacje gdyńskich firm. Zawody tym samym stały się dowodem na to, że sport potrafi łączyć ludzi, niezależnie od wieku, wykształcenia czy poziomu wytrenowania. Wszyscy uczestnicy, bez względu na osiągnięty wynik, zostali nagrodzeni pamiątkowymi medalami. Nocne zawody stały się więc nie tylko sportowymi zmaganiami, ale przede wszystkim prawdziwym świętem ruchu, które pokazało, że noc w Gdyni może być pełna magii i niezapomnianych emocji.

Ostatni bieg z cyklu Grand Prix Gdyni 2026 odbędzie się 11 listopada. Będzie nim Gdyński Bieg Niepodległości, na który zapisy cały czas trwają.

GDYŃSKI BIEG NIEPODLEGŁOŚCI